Muminki pojemnik szklany MOOMIN HOUSE Muurla

168,99

Muminki pojemnik szklany MOOMIN HOUSE Muurla

Na stanie

Wysyłka od 6,99!

Muminki pojemnik szklany MOOMIN HOUSE Muurla

Szklany pojemnik Moomin House z pokrywką w kształcie daszku

Szklany słoik idealny do kuchni każdego fana Muminków.

Słoik ma charakterystyczny kształt Domu Muminków! Na domku znajdziesz kilku mieszkańców Doliny Muminków: Tatusia Muminka, Muminka, Too-tiki, Pannę Migotkę, Małą Mi.

Pojemnik idealnie nadaje się do przechowywania ciastek, innych przysmaków lub drobnych skarbów.

Tęsknisz za Muminkami z oryginalnych ilustracji książek? Cała kolekcja idealnie oddaje atmosferą książek Tove Jansson.

  • Zalecane jest ręczne mycie naczynia
  • Średnica: 15 cm
  • Wysokość: 30,5 cm
  • Materiał: szkło bezołowiowe

Kod producenta: 741-305-00

Stan produktu: nowy

Jeśli masz ochotę na więcej produktów z Muminkami  to zapraszamy tu!

„Cykl o Muminkach finoszwedzkiej artystki Tove Jansson należy do największych dzieł światowej literatury dziecięcej. Nie straszny jest mu upływ czasu (a przypomnieć należy, że tom pierwszy, Małe trolle i duża powódź, ukazał się 75 lat temu), nie imają się go zmiany literackich trendów. I dobrze, bo powieści o Muminkach są niezwykłe: nie tylko znakomite literacko i graficznie, ale dzięki jakiejś trudno uchwytnej magii zdolne wejść z odbiorcą w głęboki, intymny kontakt.

Muminki interpretuje się rozmaicie: z perspektywy literatury dla młodego czytelnika, podkreślając idylliczność wiecznej, dziecięcej arkadii; w ujęciu biograficznym, doszukując się wątków z życia autorki i jej otoczenia; w kontekście tła kulturowego, upatrując korzeni świata Muminków w skandynawskich wierzeniach ludowych. Z upodobaniem stosuje się klucz psychologiczny, zarówno jungowską psychologię głębi (tu można przywołać interpretację Marii Nikolajevej1 obsadzającej Bukę w roli Cienia Mamy Muminka), Lacanowski model psychoanalityczny, czy wręcz odniesienia do psychiatrii klinicznej (warto przypomnieć ciekawy tekst Michała Błażejewskiego zestawiający cykl Jansson z teoriami polskiego psychiatry Antoniego Kępińskiego). Każda z tych interpretacji jest prawomocna, każda mówi coś istotnego o Muminkowym cyklu, a jednocześnie wiele z nich wyklucza się nawzajem. Przyczyną jest zdolność Tove Jansson do budowania swoich narracji na bazie prawdziwie głębokich i wieloznacznych symboli, które, tak jak chcieli symboliści z przełomu XIX i XX wieku można odczuć, ale nie da się opowiedzieć.

Odpowiedź na pytanie, skąd się wzięły Muminki, Filifionki, Paszczaki, Mimble i inne postacie cyklu jest prosta. Z wyobraźni autorki. Tove Jansson twórczo potraktowała barwną rozmaitość nadnaturalnych stworzeń zapełniających świat skandynawskich wierzeń ludowych. Interesujący i symptomatyczny jest fakt, że tylko część z tych kulturowych odniesień jest dostępna polskiemu czytelnikowi, reszta zaś, parafrazując tytuł filmu Sofii Coppoli, zagubiła się w tłumaczeniu. I tak, oprócz już wymienionych, spotykamy na kartach książek o Muminkach masę stworzeń, których istnienie sytuuje się na granicy zwierzęcości. Należą do nich między innymi Ti-Ti-uu z opowiadania Wiosenna piosenka (Opowiadania z doliny Muminków), drobinka Salome (Zima Muminków) oraz mnóstwo bezimiennych istot, w polskich tłumaczeniach określanych najczęściej mianem „stworzonko”. Tove Jansson używa w odniesieniu do tych postaci nazwy „knytt”, bezpośrednio nawiązującej do słowa „oknytt” określającego wszystkie nadnaturalne stwory, które według wierzeń ludowych Szwed mógł spotkać, gdy ze świata kultury musiał udać się w świat niebezpiecznej natury. Do owych „oknytt” należały zatem min. wodniki, elfy, krasnoludki, gnomy i oczywiście trolle. Wszystkie złośliwe, podstępne i nieprzewidywalne, niektóre wręcz niebezpieczne. Niebezpieczeństwo to zawiera się już w samym określeniu, przedrostek „o” wyraża w języku szwedzkim negację, odpowiadając tym samym polskiemu przedrostkowi „nie”. Zamiana „oknytt” na „knytt” obnaża podstawowy zabieg pisarki – nadanie ogółowi kreowanych przez siebie bohaterów wartości pozytywnej, oddemonizowanie ich. Oczywiście autorki polskich przekładów nie miały szans, żeby wiernie oddać sens słowa „knytt”. Wszystkie nazwy wstawiane w to miejsce, jak na przykład „stworzonko”, „istotka” czy „drobinka leśna” mają znaczenie ogólne, siłą rzeczy więc polski czytelnik nawet nie podejrzewa, że tak określane postacie należą wraz z Filifionkami, Homkami, Mimblami i Muminkami do jednego rodzaju istot.” Fragment tekstu autorstwa Anny Czernow, który możesz przeczytać w całości na blogu StrefaPsotnika.pl

Recenzje

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Tylko zalogowani klienci, którzy kupili ten produkt mogą napisać opinię.